Rydzyk głosi miłość łomotem na cały świat

Wyjątkowo niesympatyczna postać – o. Tadeusz Rydzyk – będzie głosił miłość na cały świat. Tak w każdym razie można przeczytać na portalu Naszego Dziennika, który zamieszcza słowo Rydzyka na XXII lecia Radia Maryja.

Miłość redemptorysta polega na tym, że wraz z klerem będzie bronił Polski przeciw złu i gender:

Co by było, gdyby takich księży nie było? Tak, tak! Co by z Polską było? Czy wyobrażacie sobie, co by było z Polską? Dlatego co? Nie dajmy się złemu!

Rydzyka trudno zrozumieć, bo nie wiadomo w jakim języku mówi, a przy tym jest tak nieskładny i nielogiczny. W każdym razie następny fragment dotyczy Radia Maryja, którego on bronił, bo chcieli go złomotać:

Kochani, to bardzo poważne. Ludzie jeszcze sobie nie uświadamiają, jakie będą skutki tej  ideologii. Są oszczerstwa i złości, widzimy to w telewizjach. Są straszne ataki na Kościół. Przecież przez te 22 lata to są cały czas łomoty w Radio Maryja.

Czy to gender chciało Rydzyka złomotać? Tak z tego by wynikało. Nikt w Polsce 22 lata temu nie słyszał o gender, tym bardziej ten nieuk.

Po to gadał Rydzyk do swoich owieczek, aby się podpisały pod apelem, by mu szybciej przed kwietniem 2014 (takie były warunki przyznawania koncesji) mógł dostać multipleks cyfrowy dla TV Trwam. Po to pieprzy o miłości:

Zróbcie jeszcze jedną rzecz – nie tylko modlitwa, ale także podpiszcie się pod skargą obywatelską. Podpiszmy ją i wyślijmy do ministra cyfryzacji. Protestujemy! My musimy to widzieć i działać.

Pokrętne „słowo” Rydzyka zawsze ma jeden cel: nabić własną kabzę, oszwabić państwo. Swoją drugą – powinien się wreszcie nauczyć mówić po polsku, składniej układać mowy. Bo to jeden wielki łomot języka polskiego. Cała mowa-trawa Rydzyka na 22-lecie RM dostępna jest tutaj (link).