TV Republika cieniutko przędzie

Bronisław Wildstein, redaktor naczelny Telewizji Republika

Naczelny Telewizji Republika Bronisław Wildstein udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”.

Po kiego gwinta?

Można się domyślać. Nie mają pieniędzy i poprzez prasą ich szukają. Nawet na honorarium nie mają, nie mówiąc o pensjach.

Wypuszczają 200 tys. akcji, z których chcą zebrać 1,3 mln zł.

Akcje zatem bardzo tanie, bo poniżej 6 zł za sztukę. Szybko zjadą po 20 groszy, jeżeli na początku takie stawia się wycenę jednej akcji. Zresztą co to za pieniądze na telewizję niewiele powyżej miliona. Co można za nie kupić? Jakiś stół montażowy, wyposażenie studia i koniec.

Marzeniem Wildsteina jest, aby w następnym roku zarabiać na siebie. Niech mu te marzenia zostaną na zawsze.

Tak jak marzeniem nie może być „kabaret nonkonformistów” (to tak, jak dziennikarze niepokorni). taki chciałby mieć Wildstein w swojej telewizji.

Przecież TV Republika jest kabaretem. Tak jak ich reporter Bartomiej Maślankiewicz, którego relacje z Kijowa i Marszu Niepodległości są hitami internetu.