Z katechezy, Rydzyka i kurwizji szmal przeznaczyć na służbę zdrowia

Pieniędze dla lekarzy rezydentów można znaleźć z łatwością, ale trzeba przede wszystkim naprawiać system zarządzania państwa służbą zdrowie. Niestety tego PiS nie potrafi, oni są dobrzy tylko w programie Koryto+.

Internauci radzą.

Katecheza, Rydzyk i TVPiS dałoby w sumie ok. 3 mld rocznie. Wystarczy na podwyżki dla służby zdrowia? Oczywiście, z górką.

Publicysta koduj24 Andrzej Karmiński pisze o problemie służby zdrowia. Zacytuję dwa ostatnie akapity, które dają pojęcie, jak zafałszowuje się ten obraz .

Największą bolączką protestujących lekarzy jest szaleńcza pogoń za środkami utrzymania. Pogoń, która demoluje im życie osobiste i rodzinne, zmniejsza możliwości podnoszenia kwalifikacji, obniża poziom obsługi ich pacjentów, rujnuje organizm i psychikę. Powiedzmy, że młodzi lekarze dostaną godziwe wynagrodzenie i będą się mogli skupić na specjalizacji, pracując na jednym dobrze płatnym etacie. Pięknie. Tylko kto ich zastąpi w przychodniach, pogotowiach i szpitalach, gdzie dorabiali dotąd? Jak bardzo wydłużą się kolejki pacjentów? Dla ilu będą to kolejki do lekarza ostatniego kontaktu? Bo według raportu Komisji Europejskiej i Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), Polska jest nie tylko wśród krajów UE o najniższych wydatkach na ochronę zdrowia, ale też z najniższą liczbą lekarzy przypadającą na tysiąc mieszkańców. Chorej służby zdrowia nie uzdrowią więc same tylko, największe nawet, pieniądze. Potrzebni są jeszcze nowi lekarze, którym stworzone zostaną takie warunki, by nie myśleli o opuszczeniu kraju. A do tego niezbędni są także mądrzy, uczciwi organizatorzy, którzy nazwę swojej SŁUŻBY czytają ze zrozumieniem.

Nie muszą się nad tym zastanawiać młodzi lekarze i wspierający ich pracownicy chorej służby zdrowia. Nie są ekonomistami ani politykami. To ludzie zdesperowani, zmęczeni pracą na granicy ludzkich możliwości. Ich głosy o konflikcie sumienia, powołania i misji z pracą ponad siły brzmią prawdziwie i poruszająco. W odróżnieniu od chamskich kpin prawicowych trolli, od kłamstw propagandystów udających dziennikarzy i w odróżnieniu od podłych pomówień tych polityków, dla których tropienie spisków, zakłamanie i pazerność są oczywistym sposobem na życie.

Takie manipuje telewizja dawniej publiczna, nazywana obecnie od nazwiska prezesa TVP Jacka Kurskiego – kurwizją. To tylko sławetne paski.

Więcej >>>