Macierewicz może doprowadzić do wybuchu wojny i poddać Wojsko Polskie

Generała Jarosława Kraszewskiego SKW lustruje przez rok, a to dlatego, aby go upokorzyć, bo pracuje w BBN Dudy.

Macierewicz z Dudą walczy.

Zaś Jackowi Kotasowi wydano certyfikat dostępu do tajnych materiałów bez żadnego badania, a dzisiaj okazuje się, że to może być rosyjski łącznik.

Sytuacja w armii jest tragiczna. Opowiada w „Polityce” gen. Drewniak.

Gen. Tomasz Drewniak, były dowódca naszego lotnictwa, absolwent elitarnej amerykańskiej Akademii Sił Powietrznych w Maxwell, nie pozostawia złudzeń, co do obecnego stanu polskiej armii. Mówi, że gdyby teraz wybuchła wojna, w zaledwie 4 godziny stracilibyśmy całe nasze lotnictwo.

Opisując obecny stan polskich sił powietrznych, gen. Drewniak stwierdził, że „w zasadzie poza samolotami F-16 nie mamy nic”. – „Dziś atak z powietrza możemy odeprzeć na dwa sposoby. Albo własnymi samolotami, albo systemem Newa, którego zasięg wynosi 25 km, a prawdopodobieństwo zestrzelenia współczesnego samolotu jest na poziomie 20 proc. System jest z lat 60., produkcji radzieckiej, Rosjanie znają go na wylot. Prawdopodobnie będą mogli z łatwością go zakłócić” – powiedział gen. Drewniak.

Drewniak przyznaje m.in., że polskie myśliwce F-16 bez maszyn do tankowania w powietrzu, z których zakupu zrezygnował Antoni Macierewicz, w ewentualnym konflikcie nie będą żadnym zagrożeniem dla potencjalnego przeciwnika. Generał przekonuje też, że bez nowych samolotów, które mogłyby zastąpić w przyszłości F-16, nasze siły powietrzne nie będą w stanie zdobyć przewagi na niebie.

Na pytanie dziennikarza „Polityki”, co by było, gdyby dziś wybuchła wojna, wojskowy nie ma pokrzepiających wieści. Ujawnił, że podczas jednego z ćwiczeń na symulatorach, polskie siły powietrzne straciły praktycznie całą flotę. – „Komputer to maszyna obliczeniowa. Załadowana odpowiednią ilością danych pozwala na tworzenie realnych i sprawdzalnych scenariuszy rozwoju wypadków. To potężne i bezwzględne narzędzie, bo nie wybacza błędów. No więc w czasie takiego ćwiczenia w 2015 r. całe nasze lotnictwo straciliśmy w ciągu czterech godzin” – powiedział były wojskowy.

Oficerów, którzy próbowali dyskutować z Macierewiczem i wskazywali problemy, już w wojsku nie ma. Jednym z nich jest właśnie gen. Drewniak, który został usunięty 10 dni po tym, jak przedstawił raport o złym stanie lotnictwa prezydentowi Dudzie w obecności szefa MON.

Nasuwa się stwierdzenie: Macierewicz to V kolumna. Dla kogo pracuje?