Jerzy Sosnowski: Rozmowa w pociągu (fragment)

Obóz władzy przyjął odmienną hierarchię wartości, w której biegłość zawodowa nie ma żadnego znaczenia – wystarczy, że człowiek na stanowisku jest „szczerym patriotą”.

Ostatnio mam okazję jeździć trochę po Polsce. Zazwyczaj samochodem. Ale wybierając się do Poznania na pierwsze z cyklu spotkań o 500-leciu Reformacji, uznałem, że skoro przyszła jesień, pociąg będzie bezpieczniejszy. Kupiłem zatem bilet na ekspres (do Berlina), który w Poznaniu miał być o 16:11, prawie dwie godziny przed godziną rozpoczęcia imprezy. „Pójdę sobie spacerem do hotelu” – planowałem. – „Tam się przebiorę, coś zjem i spokojnie przejdę na drugą stronę ulicy, gdzie znajduje się Centrum Kultury Zamek, żeby znaleźć się na miejscu z dwudziestominutowym zapasem; spotkam się z organizatorami, z głównym bohaterem spotkania, z którym jeszcze dogramy najważniejsze szczegóły… Będzie idealnie”.

>>>

Tagi: