Plac Piłsudskiego, 17.11.2017

Pomniki smoleńskie jako obiekt wojskowy

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak wydał specjalne zarządzenie, na mocy którego plac Piłsudskiego stał się terenem zamkniętym – ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa. To kolejny krok w przejmowaniu placu przez rząd PiS.

Tym samym fragment stolicy zyskuje status równy m.in. poligonowi, lotnisku wojskowemu, portowi Marynarki Wojennej, magazynowi amunicji lub też stanowisku kierowania państwem oraz stanowisku dowodzenia Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej w stanie zagrożenia bezpieczeństwa państwa i wojny.

W uzasadnieniu kuriozalnej decyzji Błaszczaka czytamy: – „Przez tereny zamknięte rozumie się tereny o charakterze zastrzeżonym, ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa. (…) Utworzenie terenu zamkniętego pozwoli na sprawne i profesjonalne wykonywanie zadań wojewody, (…) zapewni szybkie działanie w sytuacjach zagrożenia, poprzez niezwłoczne podejmowanie wszelkich decyzji związanych z wykorzystaniem niniejszego obszaru”.

Przypomnijmy, że kilkanaście dni temu PiS–owski minister infrastruktury Andrzej Adamczyk przekazał zarządzanie placem Piłsudskiego PiS–owskiemu wojewodzie mazowieckiemu Zdzisławowi Sipierze. Wojewoda przekonywał wtedy, że „to jest teren stricte rządowy i powinien być pod jurysdykcją rządową. Wymaga tego powaga państwa”.

Władze stolicy odwołały się od tamtej decyzji dowodząc, że minister złamał wtedy przynajmniej dwie ustawy: o gospodarce nieruchomościami , bo przekazał plac w zarząd wojewodzie, choć nie zostały wygaszone uprawnienia Zarządu Dróg Miejskich oraz o drogach publicznych. Zarządcą dróg publicznych w miastach na prawach powiatu są prezydenci tych miast. Urząd wojewódzki nie może być zarządcą drogi.

Już po decyzji ministra infrastruktury prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała: – „Za chwilę to będzie ogrodzone. A dlaczego nie? Plac Piłsudskiego będzie dostępny tylko wtedy, gdy władza centralna sobie zażyczy i pozwoli. Myślą, że tu będą stawiać pomniki takie, jakie chcą” – mówiła sugerując, że rząd PiS chce przejąć władzę nad najważniejszym placem w Warszawie, żeby móc ustawić tam pomnik ofiar smoleńskich i Lecha Kaczyńskiego.

Ustanowienie placu Piłsudskiego terenem zamkniętym oznacza, że pozwolenie na budowę pomnika w sąsiedztwie Grobu Nieznanego Żołnierza oraz krzyża upamiętniającego msze papieskie będzie wydawać wojewoda. I o to PiS chodziło!



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS