Magdalena Środa, 08.11.2017

Króliczki Ministra Zdrowia

W XV wieku (i wcześniej) było dużo fajnych pomysłów. Dla Pana Ministra mogą stanowić wielką inspirację.

Ministerstwo zdrowia zajęło się promocją dzietności „po bożemu” i w związku z tym zamówiło w firmie Propeller „zabawny” filmik o królikach. Po łące skaczą króliczki a radosny męski (jasne!) głos mówi, by brać z nich wzór bo „zdrowo jedzą”, „dużo się ruszają”, nie piją i w związku z tym mnożą się na potęgę. Głos jednocześnie informuje, że jest autorytetem w tych sprawach, bo „ojciec miał nas 63”.

Chciałoby się powiedzieć, że głos zza kadru nie jest głosem królika ale prawdziwego osła, ale widocznie ministerstwu osioł nie przeszkadza. Najważniejsze, by przekazać „zachęcający” obraz kobiety-królicy, która je, nie pije i rodzi na potęgę. Czyni to zapewne dumnym samego ministra (wreszcie coś zrobił!), ale również mężczyzn, którzy płodzą, bo film nas jednocześnie informuje, że to de facto oni są Ojcami wszystkich dzieci („ojciec miał nas 63!”). Kobieta, jak u Arystotelesa i św. Tomasza, jest wyłącznie glebą, która ma być płodna, embrion to dar męski (znajduje się w plemniku) – tak sądzono przez półtora tysiąca lat, tak sądzi się i dziś w Ministerstwie Zdrowia.

Nie wiem, ile jeszcze pieniędzy ma pan minister na szowinistyczne filmy promujące pogardę dla kobiet, ale zapewne wiele, bo oszczędził na zapłodnieniach in vitro (nie finansuje ich) i opiece okołoporodowej. Nie dziwię się też, że przetarg na zrobienie tak kuriozalnego materiału wygrała firma, która na swoich stronach reklamuje się seksistowskimi wizytówkami: dwóch męskich właścicieli w czarnych okularach prezentuje zespół złożony z pań przebranych za skąpo ubrane bohaterki znanych filmów, którym daleko do rozpłodowych królików z reklamy ministerstwa, za to niedaleko od tych z Playboya.

Pobożny pan minister ma dziwne upodobania. Zwracam jednak uwagę, że po króliczkach warto nakręcić film o muchach i komarach, ich życie prokreacyjne jest stanowczo bardziej efektywne niż króliczków. A i w teologii znajdzie się dobre uzasadnienie dla tego porównania. Jeden z uczonych teologów z XV wieku Idzi Bellemere uważał kobiety za „okresowe muszki”, bo mają słabą budowę ciała, dużo rodzą i szybko umierają. W ogóle w tym XV wieku (i wcześniej) było dużo fajnych pomysłów. Dla Pana Ministra mogą stanowić one wielką inspirację.

koduj24.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS