Tamara Olszewska, 10.11.2017

11 Listopada – czy to jeszcze święto, czy już farsa?

To już kolejny rok, gdy pokazujemy, że nawet w takim dniu nam ze sobą nie po drodze.

11 Listopada, Święto Niepodległości. Po 123 latach zaborów spełniło się marzenie Polaków. Niepodległa Polska odrodziła się w ciągu trzech tygodni, a jej symbolem stał się powrót do kraju Józefa Piłsudskiego, komendanta I Brygady Legionów, internowanego od lipca 1917 r. przez Niemców w Magdeburgu. – „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. (…) Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał z radości w tym czasie wraz z całym narodem, ten nie dozna w swym życiu największej radości. Cztery pokolenia czekały, piąte się doczekało. Od rana do wieczora gromadziły się tłumy na rynkach miast; robotnik, urzędnik porzucał pracę, chłop porzucał rolę i leciał do miasta, na rynek, dowiedzieć się, przekonać się, zobaczyć wojsko polskie, polskie napisy, orły na urzędach, rozczulano się na widok kolejarzy, ba, na widok polskich policjantów i żandarmów”. To właśnie 11 listopada Józef Piłsudski przejął władzę wojskową z rąk Rady Regencyjnej i rozpoczął rozmowy w sprawie utworzenia koalicyjnego rządu. Nie powinniśmy zapomnieć jego słów: – „Żołnierze! Obejmuję nad wami komendę w chwili, gdy serce w każdym Polaku bije silniej i żywiej, gdy dzieci naszej ziemi ujrzały słońce swobody w całym blasku. Z wami razem ślubuję życie i krew swoją poświęcić na rzecz dobra Ojczyzny i szczęścia jej obywateli”. Dobro Ojczyzny i szczęście jej obywateli… wszystkich obywateli…

Tak, ta rocznica dla nas, Polaków, ma olbrzymie znaczenie. Powinniśmy świętować ją godnie, z radością i przede wszystkim razem. Jednak to już kolejny rok, gdy pokazujemy, że nawet w takim dniu nam ze sobą nie po drodze. Coraz większe podziały społeczne, rozgrywki polityczne, walka o to, kto właściwie ma prawo do tego Święta, powodują, że to już nie obchody, ale najzwyklejsza farsa. Idea Niepodległej Polski zginęła w gąszczu partyjnych gierek, jakichś racji, prób przejęcia odpowiedzialności za ten Dzień, wzajemnych pretensji i kłótni.

Prezydent Duda świętuje w Warszawie. Odśpiewa Rotę wraz z PSL przed pomnikiem Wincentego Witosa, złoży wieńce na grobie prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego oraz przed pomnikiem Józefa Piłsudskiego. Weźmie udział w uroczystej mszy i odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Wręczy też odznaczenia państwowe, ale nominacji generalskich już nie. Swoją aktywność zakończy wystąpieniem podczas V Ogniska Patriotyzmu w Stalowej Woli (woj. podkarpackie).

Prezydent Duda zaprosił na oficjalne obchody Donalda Tuska, byłych premierów i prezydentów. Ku zaskoczeniu wielu, Donald Tusk przyjął zaproszenie. I jak teraz czują się politycy PiS? Nie jest to dla nich miła wiadomość. Zapewne ostro skrytykują tę decyzję. Wielu uzna też, że pan Duda stając się „persona non grata” dla swojej partii, chce ugrać coś dla siebie. Nie ma we mnie wiary w pana prezydenta, w szczerość jego intencji. Jestem przekonana, że to tylko element walki z PiS o to, kto tu właściwie rządzi.

PiS, podobnie jak w ubiegłym roku, będzie czciło Dzień Niepodległości w Krakowie. Jakoś politycy tej partii nie lubią siedzieć w Warszawie 11 listopada i „bratać się” z innymi. Obowiązkowo będzie msza, potem pochód patriotyczny z Wawelu na plac Matejki, uroczystości na placu z udziałem Wojska Polskiego i znowu msza, uwieńczona przemówieniem prezesa PiS. To już tradycja… zawsze oddzielnie, zawsze tylko w swoim gronie…

W Warszawie zgłoszono 12 pochodów. O godzinie 12.30 ulicami miasta przejdzie KOD pod hasłem „Niepodległa, europejska”, a nieco później, bo o godzinie 14.00 ruszy marsz antyfaszystowski „Za wolność naszą i waszą”. Pójdą w nim m.in. Obywatele RP, Warszawski Strajk Kobiet, Antyfaszystowska Warszawa oraz kolektyw Syrena. Zapowiedziane są też przemarsze mniejszych ugrupowań, w tym religijnych.

Najliczniej zapowiada się marsz narodowców, w którym zdeklarowało udział ponad 50 tysięcy ludzi. Chłopcy narodowcy idą w tym roku z hasłem „My chcemy Boga”. Ciekawe, gdzie im się ten Bóg schował? A może, według prawdziwych patriotów, wciąż jest za mało Boga w przestrzeni publicznej, politycznej czy tej, bardzo prywatnej? Nie do końca rozumiem, skąd takie przesłanie, ale ok… chcą tak, to niech sobie idą. Jestem przekonana, że nie zabraknie tutaj również haseł o mocnym zabarwieniu nacjonalistycznym, pełnych nienawiści i wszelakich fobii. Obym się myliła. Tak, 12 różnych pochodów, z różnymi hasłami, inną motywacją… oddzielnie…

Nie mam pojęcia, jak i gdzie będzie świętować Nowoczesna, PO czy lewica. Czy wezmą udział w oficjalnych obchodach, u boku pana Dudy? Czy wraz z innymi? Obawiam się jednak, że rozegrają to po swojemu i w swoim gronie. Zaznaczając swoją odrębność, gdzieś tam z boku, może wśród uczestników innych marszów…

Wiem, że w całej Polsce odbędą się pikniki, koncerty, biegi. Hm… czy tak to jednak powinno wyglądać? Ależ by się chciało, by tego dnia właśnie „państwowość” obchodów 11 Listopada była autentyczna i prawdziwa. Ponad partyjnymi podziałami, kłótniami. Chciałabym zobaczyć we wspólnym świętowaniu polityków wszystkich partii, bohaterów, którzy tak pięknie zapisali się walką o wolną, demokratyczną Polskę. No cóż, marzenia „ściętej głowy”. Znowu każdy osobno. Przewodnia partia narodu sama, opozycja partyjna pewnie też. Nawet organizacje, które powstały, by bronić demokracji i praw obywatelskich, nie są w stanie połączyć się w jednym marszu. Jedni tu, drudzy tam… Może w pozostałych miastach Polski będzie to wyglądało nieco inaczej, ale stolica stanie się areną „wielomarszowości” i ten przekaz pozostanie w pamięci obchodów Dnia Niepodległości, 11 listopada 2017 roku. Każdy sobie, każdy po swojemu…

koduj24.pl


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS