Media, 02.11.2017

PiS bierze się za media

PiS bierze się za media

Potrzebny jest tylko jeden gest posła Kaczyńskiego. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapewnia, że ustawa o dekoncentracji mediów jest już gotowa. Od września ub. roku nad jej projektem pracował zespół roboczy z udziałem przedstawicieli resortu kultury, UOKiK i KRRiT. Wszystko teraz zależy od tego jak potoczą się sprawy związane z ciągle nie sfinalizowaną reformą sądownictwa.

Czekamy na decyzję polityczną, powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin w Radiu Zet.

Pytany, dlaczego nie ma jeszcze takiej decyzji, zauważył, że „działania reformatorskie, działania polityczne planuje się etapowo”. Wiceminister twierdził, że nowa ustawa pomoże rozwiązać „bardzo poważny problem i pewną patologię”, która wykształciła się w wolnej Polsce. Zauważył, że nigdzie nie ma „tak nadmiernej” koncentracji mediów ani dominacji kapitału zagranicznego w przestrzeni medialnej jak w Polsce. Wyrażając opinię dobrej zmiany powiedział, że zagraniczne koncerny poprzez posiadane w Polsce tytuły reprezentują niepolskie interesy i szkodzą polskiej racji stanu. Pechowo się składa, że najbardziej krytykowane przez PiS „zagraniczne” media to te, które patrzą „dobrej zmianie” na ręce i odkrywają najwięcej związanych z nią afer, jak „Newsweek”, „Fakt”, Onet, TVN, RMF FM, Radio ZET.

Sam poseł Kaczyński uważa jednak, że pośpiech w tej sprawie nie jest wskazany. Swego czasu podczas spotkania z najbliższymi współpracownikami wyraźnie zaznaczył, że „jeśli szybko nie uchwalimy reformy sądownictwa to nic więcej w tej kadencji już nie zrobimy. Nie będzie dekoncentracji mediów ani zmian w ordynacji wyborczej. Nie możemy sobie pozwolić na kolejny konflikt z naszym prezydentem”– zaakcentował.

Kaczyński jest świadom tego, że posłom bardzo zależy na dekoncentracji mediów i noweli ordynacji, ale dla niego ważne jest też, a może jeszcze bardziej – sądownictwo. Wiele wskazuje na to, że chce zmusić partię do wzmocnienia presji na prezydenta. W czym rzecz? O co chodzi? Na czym polega zależność w przeprowadzeniu obydwu ustaw?

Jak podpowiada Newsweek, powołując się na opinię rozmówcy pochodzącego z kręgu zbliżonego do ministra sprawiedliwości, jest obawa, iż brak porozumienia w sprawie sądów sprawi, że Duda zyska sympatię mainstreamowych mediów jako ten, który powstrzymał Kaczyńskiego i Ziobrę. „Wątpliwe, by w tej sytuacji chciał ją stracić, podpisując dekoncentrację. A my nie będziemy składać projektów tylko po to, by nadziać się na weto” – tłumaczy rozmówca Newseeka.

O planach dekoncentracji mediów słyszymy nie od dziś… Potwierdził to w swoim czasie sam wiceminister kultury Jarosław Sellin, który wielokrotnie zapowiadał, że projekt ustawy o dekoncentracji struktur właścicielskich w mediach zostanie ogłoszony wczesną jesienią.

Bardzo emocjonalnie potwierdziła to również posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. „Po wakacjach weźmiemy się za Was!” – powiedziała w Sejmie dziennikarzowi Onetu posłanka PiS. (Źródło: Newsweek)

koduj24.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS