Macierewicz i esbecy, 17.10.2017

Kolejny esbek na straży interesów PiS-owskiego państwa!

Kolejny esbek na straży interesów PiS-owskiego państwa!

29.11.2016 Warszawa , siedziba PWPW . Od lewej: prezes Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych Piotr Woyciechowski , minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak podczas konferencji prasowej i podpisania porozumienia powołującego konsorcjum POl_ PUS , którego celem jest opracowanie i wdrożenie programowalnego układu scalonego

Rozpracowywał podziemną „Solidarność” i środowisko Radia Wolna Europa, potem pracował dla Antoniego Macierewicza. Obecnie jest zatrudniony w kontrolowanej przez PiS Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych.

60-letni dziś płk Piotr Wroński rozpoczął współpracę z SB jeszcze na studiach, by na etat trafić w 1982 r. Pracował nad zarejestrowanymi nagraniami z podsłuchów. Trafił do Wydziału XI – jednej z najbardziej mrocznych komórek organizacyjnych SB, zajmujących się „dywersją ideologiczną”, gdzie rozpracowywał środowiska Radia Wolna Europa oraz podziemnej „Solidarności”. Był gorliwym członkiem PZPR. Gładko przeszedł weryfikację i w 1990 r. trafił do Urzędu Ochrony Państwa.

Według byłych pracowników UOP, Wroński zgłosił się w 1992 r. do ówczesnego szefa Urzędu Piotra Naimskiego. Miał zadeklarować chęć współpracy i gotowość do ujawnienia metod oraz agentów SB w „Solidarności”. Z polecenia ówczesnego szefa MSW, Antoniego Macierewicza, przekazał swoją wiedzę na ten temat… Piotrowi Woyciechowskiemu, ówczesnemu szefowi Gabinetu Studiów ministra Macierewicza. Później Wroński pracował w Zarządzie Kontrwywiadu UOP, a po likwidacji Urzędu w 2002 r. trafił do Agencji Wywiadu. Ze służby odszedł w 2013 r.

Czym zajmuje się dziś płk Piotr Wroński – zainteresował się „Fakt” i ujawnił treść umowy podpisanej w sierpniu 2016 z pułkownikiem przez dopiero co usuniętego ze stanowiska prezesa Piotra Woyciechowskiego PWPW oraz jego następcy, a wówczas członka zarządu Roberta Malickiego. – „Zleceniobiorca [czyli płk Wroński] zobowiązuje się (…) do przeprowadzenia rozmów rekrutacyjnych oraz przygotowania opinii o przydatności kandydatów do pracy” – czytamy w dokumencie. Pierwotnie umowa została zawarta do grudnia 2016 r., ale potem przedłużona do końca tego roku.

Według informatorów gazety, za każdego sprawdzonego kandydata Wroński dostawał 400 zł. – „Sprawdzam nowych ludzi pod kątem zagrożeń czysto kontrwywiadowczych. Zdarzyło mi się znaleźć kobietę, którą podesłał mój były figurant z kontrwywiadu z lat 90-tych, związany z kasynami” – powiedział Wroński.

To nie jedyna umowa między PWPW a byłym pułkownikiem SB. Jak ustalił „Fakt”, za audyt bezpieczeństwa oraz „scenariusze zagrożeń” dla obiektów spółki, Wroński dostał 15 tys. zł. Podpisywał też umowy w sprawie pozyskiwania informacji gospodarczych o zagranicznych kontrahentach PWPW.

Można jednak zadać pytanie, właściwie po co Woyciechowski zatrudniał byłego esbeka, skoro PWPW jako spółka strategiczna znajduje się pod specjalną kuratelą służb. Czy to nie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinna zajmować się jej ochroną kontrwywiadowczą? – „Zgodnie z uprawnieniami, ABW jest odpowiedzialna za interesy ekonomiczne państwa. Jeśli interpretować to szerzej, to można uznać, że Agencja ma jakieś kompetencje w tym zakresie” – przyznał Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych. Dodał jednak, że „nie ma konkretnych informacji na temat współpracy ABW z PWPW”.

Pytel – gen. brygady, Siemoniak – były minister obrony.

koduj24.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS