Ordynacja wyborcza, 17.10.2017

Jak PiS chce zmieniać ordynację wyborczą

Jak PiS chce zmieniać ordynację wyborczą

Ten pomysł trudno uznać za zaskakujący. Doskonale mieści się natomiast w logice PiSu i jego prezesa. O co chodzi? – „Chcemy podjąć sprawę ordynacji, by zabezpieczyć wybory przed fałszowaniem” – zapowiedział Jarosław Kaczyński na zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Spale. Lider PiS przekonywał, że zmiany w ordynacjach do samorządu i Sejmu mają być przede wszystkim techniczne. Ale wyznał też – jak zwykle to czyni, czyli mimochodem – że w partii rozważane są działania, które mają „aspekt nieco polityczny”.

W PiS krąży opowieść o trzech setkach Jarosława Kaczyńskiego. Prezes miał rzekomo użyć takiego sformułowania na spotkaniu z posłami, oczywiście za zamkniętymi drzwiami. – „Kłopot jest tylko taki, że nikt nie umie znaleźć trzeciej setki” – powiedział półżartem „Wyborczej” jeden z polityków PiS. W każdym razie owe trzy – to metafora, która ma obrazować postulowane przez Kaczyńskiego zmiany w ordynacji wyborczej na korzystniejsze dla PiS. Partia rozważa również nowe zasady wyboru posłów.

Tymczasem PiS liczy armaty: wybory do Senatu na obecnych zasadach dają mu 100 senatorów wybranych w 100 jednomandatowych okręgach. Kolejna setka – tu PiS widzi możliwość zmian – miałaby obowiązywać w wyborach do Sejmu: – „Polska byłaby podzielona na 100 okręgów, a nie jak teraz – na 41. W każdym z nich byłoby do zdobycia od czterech do pięciu mandatów. W ten sposób nie naruszylibyśmy konstytucji, która mówi, że wybory są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne” – opowiada polityk z otoczenia prezesa PiS, czytamy na wyborcza.pl. Efekt? Ogromny przyrost liczby mandatów w przyszłym Sejmie.

Jednak niektórzy politycy PiS w rozmowie z „Wyborczą” snują przypuszczenia, że pomysł 100 okręgów może być… już nieaktualny. Rozważany jest bowiem także inny scenariusz. Połowę, czyli 230 posłów, wybieralibyśmy według obecnych zasad, a pozostałych parlamentarzystów w 16 województwach, oddając głos na listę krajową lub listę wojewódzką. Przy czym są praktykowane w Europie dwa warianty takiego głosowania. System niemiecki zakłada, że wyborcy mają dwa głosy: jeden oddają na listę partyjną, drugi – na konkretnego kandydata. Natomiast w modelu praktykowanym na Węgrzech obywatel ma tylko jeden głos, ale dwa rodzaje posłów – wybranych w okręgach jednomandatowych i z listy.

Dla PiS – pisze „Wyborcza” – lepszy byłby model węgierski. Według symulacji przeprowadzonej przez dr. Jarosława Flisa, socjologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego przy wynikach wyborów z 2015 r. i zastosowaniu węgierskiej ordynacji PiS zdobyłby 257 mandatów. Natomiast system niemiecki spowodowałby, że partia Kaczyńskiego nie mogłaby samodzielnie rządzić! Nic dziwnego, że w partii decyzji w tej sprawie dotychczas nie ma. Albo – chyba z góry można przewidzieć jej kształt…

Dr Flis dokonał jeszcze innego, ciekawego wyliczenia. Na podstawie wyników wyborów parlamentarnych z 2015 r. przy podniesieniu liczby okręgów wyborczych do Sejmu do 100 i przeliczeniu głosów na mandaty metodą D’Hondta (czyli obowiązującą obecnie) PiS zyskałby dodatkowo 34 posłów. Czyli zamiast 235 miałby ich 269. A do tego, jak czytamy na wyborcza.pl, system wyłoniony w wyborach według nowych zasad byłby w praktyce dwupartyjny. W takim scenariuszu PO również zyska 20 mandatów. Tyle, że zmniejszy się liczba mandatów zdobywanych przez mniejsze partie, w szczególności przez Kukiz’15.

To jednak może być dla PiS niebezpieczne. Dlaczego? Taki system bowiem, jak wyjaśnia „Wyborczej” dr Flis, automatycznie niejako zwiększa nacisk na integrację konkurencji. Na przykład porozumienie Platformy Obywatelskiej z Nowoczesną dałoby takiej wspólnej liście 202 mandaty, PiS miałby wówczas 247 posłów. Reszcie zostałoby im ledwie 11 mandatów. PiS ma więc nad czym się zastanawiać.

koduj24.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS