Studenci, Ziobro, 22.12.2016

 

„Nie jesteśmy wnukami ubeków, protestujemy no logo”. Studenci wyjdą na ulice kilkunastu polskich miast przeciw PiS

Natalia Kwaśnicka studiuje na Uniwersytecie Wrocławskim. Przed organizacją protestu studentów angażowała się w inicjatywę "Dziewuchy Dziewuchom" i "Czarny protest"
Natalia Kwaśnicka studiuje na Uniwersytecie Wrocławskim. Przed organizacją protestu studentów angażowała się w inicjatywę „Dziewuchy Dziewuchom” i „Czarny protest” • Fot: Facebook/Tomasz Skowronek

25 stycznia studenci wyjdą na ulice w ramach sprzeciwu wobec poczynań obecnej władzy. Protest ma charakter ogólnopolski i będzie zorganizowany w kilkunastu polskich miastach. Jak piszą pomysłodawcy wydarzenia na Facebooku, chodzi o wyrażenie sprzeciwu wobec rządzącego PiS, łamaniu prawa i Konstytucji. – Na każdym kroku podkreślamy że nie jesteśmy związani z żadnym ugrupowaniem politycznym, nie działamy w żadnych partiach. Protestujemy no logo – podkreśla w rozmowie z naTemat Natalia Kwaśnicka, studentka z Wrocławia, jedna z inicjatorek akcji.

Od czego się zaczęło, kto wpadł na pomysł organizacji protestu?
– Zadzwoniła do mnie inna studentka Mery Iwanicka, która zapytała czy nie chciałabym z nią zorganizować protestu we Wrocławiu. Stwierdziła, że to, co się dzieje w Polsce ją irytuje i trzeba coś z tym zrobić, a jako że wiedziała, iż jestem jedną z młodszych osób, które angażują się w mieście w różne inicjatywy, postanowiła się do mnie odezwać. Długo nie trzeba było mnie namawiać, bo tak naprawdę od dawna na to czekałam i postanowiłyśmy zorganizować razem protest. Myślałyśmy na początku, że dojdzie do niego tylko we Wrocławiu, ale szybko dołączyli się do nas studenci i studentki z Poznania więc podjęliśmy decyzję o założeniu na Facebooku wydarzenia ogólnopolskiego, żeby wszyscy młodzi ludzie mogli wziąć w nim udział. Obecnie mamy grupę ogólnopolską, kontaktujemy się między sobą i uzgadniamy szczegóły.

Po co właściwie organizujecie ten protest, jakie są wasze główne cele?
- Oprócz tego, że chcemy pokazać, że ogólnie nie podoba nam się to, co się w Polsce dzieje, że są łamane prawa konstytucyjne, prawa człowieka, to chcemy też zachęcić wszystkich młodych ludzi do aktywności, żeby przestali żyć w swoich małych światach, żeby się obudzili się i wyszli na ulice by wyrazić niezgodę na rzeczywistość. Nasze pokolenie nie doświadczyło czasów komuny. Ja urodziłam się w 1993 roku, wśród nas jest jednak wiele młodszych osób, które urodziły się już w Polsce, w której mieli zapewnione wszystkie prawa. Chcemy przekonać osoby, które nie są zbyt aktywne, by zaczęły żyć tym, co się dzieje w tym kraju i współdecydowały o tym, a nie tylko narzekały i buntowały się w swoich domach.

Studenci z kilkunastu polskich miast skrzykują się na 25 stycznia
Studenci z kilkunastu polskich miast skrzykują się na 25 stycznia•Fot: Facebook

Proszę powiedzieć jeszcze coś o sobie. Pani kontynuuje jakieś tradycje rodzinne, opozycyjne?

Mojego dziadka wszędzie było pełno, protestował. Nie poznałam go niestety – przez swoją działalność trafił do stalinowskiego więzienia. Mama protestowała trochę na studiach, ale nie angażowała się zbyt mocno. Ja jestem studentką Uniwersytetu Wrocławskiego. Studiuję na piątym roku na kierunku „komunikacja wizerunkowa”. Działałam wcześniej w organizacji „Dziewuchy Dziewuchom”, a niedawno współorganizowałam ogólnopolski Strajk Kobiet.

Myślicie, że wiele osób odpowie na wasz apel i wyjdzie na ulice?
- We Wrocławiu zrobimy przemarsz, a następnie odbędą się przemówienia na rynku, natomiast studentom w innych miastach daliśmy wolną rękę, czy chcą organizować manifestacje, pikiety czy dołączą do protestu w jeszcze innych formach organizacyjnych. Liczymy oczywiście na jak największy odzew.

Nawet jakbyście bardzo tego nie chcieli i tak wasz protest będzie interpretowany politycznie…

Zdajemy sobie z tego sprawę, dlatego na każdym kroku podkreślamy, że nie jesteśmy związani z żadnym ugrupowaniem politycznym, nie działamy w żadnych partiach. Protestujemy no logo. Każdy student ma pewnie jakieś poglądy, czy preferencje, wszyscy jesteśmy różni. Ale, to jest ruch oddolny, nie chcemy być kojarzeni z wielką polityką choć już pojawiają się takie insynuacje. Zarzuca się nam np. że jesteśmy pewnie wnukami ubeków. To śmieszne. Bo my po prostu sprzeciwiamy się temu co się teraz dzieje w Polsce i nie opowiadamy się za jakąś partią, czy ideologią, jesteśmy bardzo różnorodni.

To, co was łączy, na jakich płaszczyznach znajdujecie wspólny język?
Przygotowaliśmy 10 postulatów, które będą jeszcze penie modyfikowane, ale przede wszystkim sprzeciwiamy się łamaniu prawa i konstytucji. Nie chcemy by władza była w Polsce zdobywana przez nienawiść, chcemy za to by każdy mógł być równy bez względu na płeć, kolor skóry, orientację seksualną czy wyznanie. Protestujemy przeciwko ideologizacji szkół. Sprzeciwiamy się reformie edukacji, bo chcemy żeby nauka była wolna od religii. Nie podoba nam się, że polski rząd izoluje nasz kraj i ośmiesza na arenie międzynarodowej. Władza nie powinna kierować się tylko dobrem swojego zaplecza, ale całego społeczeństwa.

natalia-kwasnicka

W oświadczeniu piszecie, że „kiedyś studenci wraz z robotnikami przewrócili system strajkując, okupując uczelnie”… Celowo szukacie takich historycznych analogii?

Chcemy obudzić w studentach patriotycznego ducha. Bo naszym dziadkom, czy rodzicom o coś chodziło, a część młodych ludzi jest bardzo pasywna. Chcemy żeby zaczęli działać, bo jakie my – jako studenci – mamy wyjście? Możemy zostać w tym kraju, albo wyjechać – tak jak wielu naszych rówieśników. Ważne jest to by mieć wybór. A jak się nadal będzie w tym kraju działo tak jak się dzieje, będziemy zmuszeni emigrować.

nie-jestesmy

naTemat.pl

Sędziowie: „będziemy ignorować wyroki TK”. Ziobro zareagował bardzo szybko

mk, PAP, 22.12.2016

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Niektórzy sędziowie nie zamierzają brać pod uwagę wyroków TK wydanych przez obecny skład Trybunału. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiada „odpowiedzialność dyscyplinarną i konsekwencje”.

 

- Będę w swojej pracy ignorować te wyroki TK, które zostaną wydane w składzie sprzecznym z ustawą zasadniczą oraz dotychczasowym orzecznictwem sądu konstytucyjnego – zapowiada w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.  W podobnym tonie wypowiada się także Waldemar Żurek z Krajowej Rady Sądownictwa.

Sędziowie nie zgadzają się z dopuszczeniem do orzekania trzech sędziów wybranych głosami PiS: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego. Decyzję o przyznaniu głosu sędziom podjęła pełniąca obowiązki prezesa TK Julia Przyłębska. Sprzeciwiał się temu poprzedni prezes TK Andrzej Rzepliński.

Ziobro ostrzega przed „dyscyplinarną odpowiedzialnością”

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że sędziom, którzy nie podporządkują się wyrokom wydanym przez obecny skład TK grozi „odpowiedzialność dyscyplinarna i konsekwencje związane z nieprzestrzeganiem przepisów prawa”.

- Mam nadzieję, że to jest wypowiedź nieprzemyślana sędziego, chociaż oczywiście nie powinna mieć miejsca. Są różni sędziowie w Polsce i na pewno nie należy traktować tej wypowiedzi jako reprezentatywnej dla wszystkich sędziów. A jeżeli tak pan sędzia będzie się zachowywał, to jego orzecznictwo będzie też na pewno przedmiotem oceny i będzie brał odpowiedzialność za swoje decyzje – mówił Ziobro. Uznał też, że niektórzy sędziowie „wchodzą w sferę polityki, walki politycznej”.

Opozycja ocenia słowa Ziobry jako groźbę pod adresem niezależnych sędziów.  – PiS zamachnął się na demokrację parlamentarną i teraz oczywiście swoje ostrze ataku wymierza w niezawisłe sądy i niezawisłych sędziów – komentuje Mariusz Witczak z PO.

Zobacz także: Protest pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego


http://www.gazeta.tv/plej/19,114927,21138142.html

sedziowie

TOK FM

„Jestem mężczyzną, poradziłem sobie”. Ziobro o protestach przed Sejmem. Mina Holeckiej mówi wszystko

mk, mn, 22.12.2016

http://www.gazeta.tv/plej/19,147963,21158994,video.html?embed=0&autoplay=1
- Samochód, którym wyjeżdżałem, został zablokowany. Słyszałem narastające inwektywy. Jestem mężczyzną, z tym sobie poradziłem – relacjonował w TVP1 piątkowe wydarzenia minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pojawił się w środę w programie ”Gość Wiadomości” w TVP1 i TVP Info. Jednym z tematów rozmowy były piątkowe protesty przed Sejmem.

Uczestnicy demonstracji wzburzeni wykluczeniem posła Michała Szczerby (PO) z obrad i przeciwni ograniczeniom pracy dziennikarzy blokowali wyjazd poselskich limuzyn z Sejmu. Widząc Ziobrę, protestujący skandowali m.in. „Zero!”. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Ziobro: Zamiast rozmowy były inwektywy i wyzwiska

- Widziałem niezwykłą agresję osób, które blokowały Sejm. Samochód, którym wyjeżdżałem, został zablokowany. Wyszedłem z samochodu, by z nimi porozmawiać, ale zamiast rozmowy słyszałem narastające inwektywy, wyzwiska – mówił Zbigniew Ziobro w TVP.

Jeżeli ktoś chce protestować, o coś mu chodzi, jest gotów rozmawiać, zwłaszcza, jak jeden minister przeciwko kilkuset osobom wychodzi. Nie mogli czuć się zagrożeni. Jestem mężczyzną, z tym sobie poradziłem

- dodał Ziobro. Na twarzy prowadzącej Danuty Holeckiej pojawił się uśmiech rozbawienia. – Pan to zniesie – podsumowała.

„Na kobiety rzuca się dziki tłum”

Ziobro przekonywał też, że podczas demonstracji w niebezpieczeństwie znalazła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz:

- Z uśmiechem pożegnałem się z tymi protestującymi, ale nie możemy tolerować sytuacji, kiedy na kobiety rzuca się dziki tłum, niczym kibole, ludzie, którzy udają, że chodzi o demokrację, łamią elementarne standardy polskiej kultury

- ciągnął minister. -  Można się z panią poseł Pawłowicz nie zgadzać, ale nie można ograniczać jej wolności, stwarzać zagrożenie, rzucać w nią butelką i cieszyć się z tego powodu. Nigdy nie zgodzę się na bezkarność w takich sytuacjach – dodał.

Pawłowicz w eskorcie policji opuszcza Sejm. A ludzie do niej: ‚Zdrajca!’>>>

Minister poinformował też, że polecił wszczęcie śledztwa ws. napaści na posłankę PO Joannę Muchę, która twierdzi, że została pobita przez Straż Marszałkowską.

Zobacz także: Marszałek Kuchciński i jego wizja obrad. Tak polityk PiS-u tłumaczy się z decyzji, które wywołały kryzys polityczny w Polsce

jestem

TOK FM



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS