Kurski, 03.08.2016

 

Chcieli ograć Kaczyńskiego, teraz są na cenzurowanym. Tak wyglądała nieudana próba odwołania Jacka Kurskiego

Kamil Sikora
03.08.2016
Joanna Lichocka i Krzysztof Czabański chcieli odwołać Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Nie udało się, a oni trafili na cenzurowane.
Joanna Lichocka i Krzysztof Czabański chcieli odwołać Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP. Nie udało się, a oni trafili na cenzurowane. • Fot. Sławomir Kamiński / AG

Odwołanie Jacka Kurskiego pełne było zwrotów akcji. Najpierw odwołano go z funkcji prezesa TVP, później okazało się, że Kurski jednak nadal będzie kierował publicznym nadawcą. Według doniesień z PiS, za odkręceniem wszystkiego miał stać sam Jarosław Kaczyński.

Najpierw odwołano Jacka Kurskiego i ogłoszono, że wkrótce zostanie wybrany pełniący obowiązki prezesa. Później jednak zdecydowano, że jednak były poseł PiS będzie pełnił funkcję do czasu rozstrzygnięcia konkursu na szefa TVP, czyli do 15 października. Zamieszanie było ogromne, przypominało to wywołane przez podwyżki dla polityków.
Wielka wojna
Skąd się wzięło? U podstaw odwołania Kurskiego stoi jego konflikt z Krzysztofem Czabańskim, szefem Rady Mediów Narodowych. To zaufany Prezesa, znają się jeszcze z opozycji i czasów „Tygodnika ‚Solidarność’”. Za poprzednich rządów PiS został prezesem Polskiego Radia. Od dawna próbował wysadzić Kurskiego z fotela.

Na ten personalny spór nakładają się jeszcze napięcia między środowiskami medialnymi wspierającymi PiS. Doskonale było to widać po odwołaniu Kurskiego. W jego obronie stanęli bracia Karnowscy i redakcja wPolityce. Z kolei ostry atak przypuścili na antenie Telewizji Republika Dorota Kania i Tomasz Sakiewicz z „Gazety Polskiej”.

Wersja 1: Bez wiedzy Prezesa
Wśród polityków PiS są dwie wersje wydarzeń. Pierwsza mówi o tym, że Kurskiego odwołano bez wiedzy Prezesa – pisze „Fakt”. Liczono, że ten jest już na urlopie. Kurski zaraz po odwołaniu miał zadzwonić do niego, pojechać na Nowogrodzką i poskarżyć się na działania RMN. Prezes miał wezwać Czabańskiego i Joannę Lichocką, która złożyła wniosek o odwołanie Kurskiego – podaje „Gazeta Polska Codziennie”.

Juliusz Braun, członek Rady z ramienia PO potwierdził w TOK FM, że dwójka posłów z PiS zniknęła na kilka godzin, co opóźniło wybór p.o. prezesa. Po powrocie Czabański stwierdził, że jednak nie będzie głosowania nad kandydaturą Małgorzaty Raczyńskiej, a Kurski zostaje do października. Szczególnie, że jeszcze niedawno Prezes mówił w „Do Rzeczy”, że jest zadowolony z sytuacji w TVP.

Wersja 2: Prezes zmiennym jest
Druga wersja, o której pisze „Rzeczpospolita” jest taka, że odwołanie Kurskiego było uzgodnione z Kaczyńskim, a po długiej dyskusji rozstrzygnięto, że zastąpi go Raczyńska (przyjaciółka zmarłej Jadwigi Kaczyńskiej), a nie Anita Gargas. Jednak kiedy bracia Karnowscy podnieśli lament, Kaczyński miał zmienić zdanie i szybko polecić swoim posłom, by zostawili Kurskiego do października.

Ta sytuacja pokazuje jak fasadową instytucją jest Rada Mediów Narodowych i jak w praktyce wygląda niezależność jej członków, o której mówi napisana przez PiS ustawa. Skoro o wszystkim i tak decyduje Prezes, członkowie Rady powinni mu co miesiąc przelewać 4 tysiące, które dostają za zasiadanie w tym gremium. Tak by było uczciwiej.

chcieliOgraćPrezesa

naTemat.pl

Juliusz Braun o odwołaniu Kurskiego: Rada Mediów Narodowych się skompromitowała

df, 03.08.2016

http://www.gazeta.tv/plej/19,75398,20492513,video.html?embed=0&autoplay=1
- Nie wyobrażam sobie, że decyzje o odwołaniu prezesa TVP i wstrzymaniu tego odwołania mogły zapaść bez wiedzy Jarosława Kaczyńskiego – mówił w „Poranku Radia TOK FM” Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych.

We wtorek na swoim pierwszym posiedzeniu Rada Mediów Narodowych podjęła uchwałę odwołującą prezesa TVP Jacka Kurskiego. Następnie, po kilkugodzinnej przerwie, uchwaliła, że poprzednia uchwała wejdzie w życie dopiero po rozstrzygnięciu konkursu na nowego szefa TVP.

Juliusz Braun, członek RMN i były prezes TVP w latach 2011-2015, w rozmowie z Dominiką Wielowieyską opowiadał o przebiegu posiedzenia Rady:

- Trudno wytłumaczyć, co się wydarzyło. Najpierw odbyło się spotkanie z szefami TVP, PR i PAP. Po wyjściu Kurskiego Joanna Lichocka złożyła wniosek o jego odwołanie. Uzasadniało go krótko: dramatycznie spada oglądalność TVP i jest ona w dramatycznej sytuacji finansowej. Za obie sprawy odpowiada prezes. Cztery osoby głosowały za odwołaniem. Grzegorz Podżorny wstrzymał się od głosu, argumentując, że miał zbyt mało czasu na przygotowanie stanowiska – relacjonował Braun.

Kaczyński zmienił zdanie ws. Kurskiego?

Braun mówił, że przewodniczący Rady Krzysztof Czabański zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia przedstawi Radzie osobę rekomendowaną na następcę Kurskiego. Po wznowieniu obrad wyjawił, że chodziło o Małgorzatę Raczyńską (za poprzednich rządów PiS szefową TVP1), ale stwierdził, że jej kandydaturę wycofuje. Zarządził też głosowanie nad uchwałą „w trybie skorygowania uchwały” o odwołaniu Kurskiego.

Według Brauna Czabański i Lichocka, którzy w przerwie opuścili obrady, prawdopodobnie udali się na spotkanie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

- Wszystko wskazuje na to, że prezes PiS zmienił zdanie. Nie wyobrażam sobie, że obie decyzje mogły zapaść bez jego wiedzy. A członkowie Rady podporządkowali się tej decyzji – domyślał się Braun.

Braun spodziewa się, że Kaczyński będzie także ingerował w konkurs na prezesa TVP.

- Nie mam co do tego żadnych złudzeń, zwłaszcza po tym, co się działo wczoraj. To pokazało, że niezależność Rady jest fikcją. Na pierwszym posiedzeniu Rada się skompromitowała – komentował Braun.

Kurski zapowiedział zwolnienia

Były prezes TVP opowiedział też o spotkaniu Rady z Jackiem Kurskim:

- Mówił, że zastał TVP w dramatycznej sytuacji i ratuje ją, zaciągając ogromny kredyt. Że oglądalność wzrasta, ale jest źle mierzona, bo Nielsen nie mierzy wyborców PiS. To absurd, również pani posłanka Lichocka nie wierzy w takie opowieści. Mówił, że są przerosty zatrudnienia, jednocześnie krytykując mnie za restrukturyzację. Zapowiedział, że zwolni ok. 300 osób – relacjonował Braun.

wyborcza.pl

STAN GRY: DGP: Prezydent łaskawy dla banków, Tytuły w Fakcie miażdżą PiS, GPC o Kurskim i Giertychu, GW wbija szpilę w Morawieckiego, PO i HGW

— 68 LAT kończy dziś Antoni Macierewicz.

— LIVEBLOG 300POLITYKI:
Tomczyk: Warunki rządu PEK były na tyle twarde, że żaden uchodźca do Polski nie przyjechał
Braun: Kaczyński zmienił zdanie, innego wytłumaczenia nie ma. A RMN się skompromitowała
Rostowski: Plan Morawieckiego jest żałośnie mało ambitny
Rostowski o nowej propozycji KPRP: Widzimy w sposób niedwuznaczny, że prezydent Duda oszukał frankowiczów
Senat zajmie się obniżeniem CIT-u dla małych podatników

http://300polityka.pl/live/2016/08/03/

— MINISTER ZIOBRO WSPIERA WANDALI? – Fakt o zdewastowaniu grobu Bieruta.

— ODWET NA GROBIE BIERUTA – tytuł w GW.

— RZĄD KAŻE CI WYBRAĆ – EMERYTURA ALBO PRACA – wielki tytuł na dwie strony Faktu: “PiS zwleka z wprowadzeniem w życie ważnej reformy?”.

— TYTUŁY FAKTU O EMERYTURACH: Emerytury będą głodowe, Co ze stażem pracy?, Znikną emerytury częściowe, Koniec przywilejów, rolnicy będą pracować dłużej, Wiek emerytalny zostanie obniżony, ale nie za darmo, Długa droga do wcześniejszych emerytur.

— PRAWNICY WARSZAWSKIEGO RATUSZA KWESTIONUJĄ SKUTECZNOŚĆ IN VITRO I NIE CHCĄ POKAZAĆ SWOICH EKSPERTYZ – jedynka Gazety Stołecznej: “Prawnicy ratusza kwestionują skuteczność metody in vitro i nie chcą pokazać swoich ekspertyz. Co się stanie z postulatem, pod którym podpisało się 18 tys. warszawiaków?”

— NOWOCZESNA KONTRUJE PO WS IN VITRO – jak pisze dalej Iwona Szpala: “O opinie i analizy prawne ratusza wystąpili więc do władz Warszawy działacze Nowoczesnej. Zrobili to w trybie dostępu do informacji publicznej. I ratusz właśnie odmówił Nowoczesnej: „Opinie prawne i analizy są dokumentami wewnętrznymi”, „nie mają jakiegokolwiek waloru oficjalności”. Nowoczesna odwołała się od tej decyzji”.

— O POPULIZMIE PO, KTÓRY OTWORZYŁ DROGĘ POPULIZMOWI PIS – pisze w GW Witold Gadomski: “Etatyzm Platformy Obywatelskiej był nieśmiały, ale PO otworzyła drzwi złym praktykom, a PiS działa na tym polu znacznie energiczniej”.

— GADOMSKI O UPOLITYCZNIENIU GOSPODARKI PRZEZ PO: “Dziś Prawo i Sprawiedliwość krytykowane za swoje pomysły mówi: przecież nasi poprzednicy robili podobnie. To tłumaczenie obłudne, gdyż PiS znacznie bardziej upolitycznia gospodarkę niż PO. Niemniej Platforma ma się z czego tłumaczyć swym wyborcom”.

— GADOMSKI O NISKIEJ WIARYGODNOŚCI PO W KRYTYCE PIS ZA OFE: “Wypowiadali się na ten temat m.in. były minister finansów Jacek Rostowski i jego prawa ręka w ministerstwie Izabela Leszczyna. Tłumaczyli, jak potrzebne było zabranie przez rząd PO-PSL połowy oszczędności zgromadzonych w OFE i jak szkodliwym pomysłem jest likwidacja drugiej połowy, co proponuje PiS. Dla wielu osób to tłumaczenie mało wiarygodne”.

— PLATFORMA NIE UPORAŁA SIĘ Z NEPOTYZMEM – dalej Gadomski: “Zarząd Platformy nie zareagował. Gdyby PO jednoznacznie potępiła nepotyzm, ukarała winnych i wprowadziła system przejrzystej rekrutacji do pracy w publicznych jednostkach i spółkach SP, być może wynik ubiegłorocznych wyborów byłby inny. A nawet gdyby PO przegrała, miałaby dziś silniejszy mandat, by krytykować PiS za nepotyzm”.

— GADOMSKI W GW O BRAKU SAMOKRYTYKI W PO: “Z ust liderów PO niemal nie słyszymy samokrytyki. Nie chodzi mi o rytualne bicie się w piersi i obiecywanie poprawy – jak czyniły kolejne ekipy PZPR przed 1989 r., ale o autorefleksję. Bez uznania popełnionych w przeszłości błędów trudno będzie przedstawić wiarygodny program na przyszłość. Trudno też znaleźć właściwy język w sporach z obozem rządzącym”.

— SCHETYNA WCIĄGA KOPACZ DO WSPÓŁPRACY – pisze w GW Renata Grochal: “Bliski współpracownik Grzegorza Schetyny, lidera Platformy, mówi nam, że zaproszenie do prac nad nowym programem Ewy Kopacz i Cezarego Grabarczyka jest próbą sklejenia Platformy. Kopacz uchodziła dotąd za wewnętrzną opozycję wobec Schetyny, a Grabarczyk jest jej bliskim współpracownikiem. – Schetyna chce pokazać, że w PO jest miejsce dla wszystkich i że ze wszystkimi chce współpracować – podkreśla nasz rozmówca”.

— CYRK Z DYMISJĄ KURSKIEGO – Fakt na jedynce.

— TO DOPIERO CYRK! – pisze w Fakcie Agnieszka Burzyńska: “Kurski „wrócił” na stanowisko, ale Czabański uważa, że uchwała o jego odwołaniu istnieje i… wejdzie w życie z dniem rozstrzygnięcia konkursu. Kuriozum!”

— GAZETA POLSKA CODZIENNIE O ZARZUTACH WOBEC KURSKIEGO: “Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy część argumentów za odwołaniem Jacka Kurskiego dotyczy spraw opisanych przez tygodnik „Gazeta Polska”. Przypomnijmy, że chodziło o  kontrowersyjną politykę kadrową, którą prowadził Jacek Kurski. Chodzi m.in. o  powierzenie intratnych posad Kubie Sufinowi, który do  Telewizji Publicznej przyszedł z TVN‑u  i Wojciechowi Hoflikowi, który za  czasów koalicji PO-PSL wyrzucał z  pracy w  TVP Anitę Gargas i  Tomasza Sakiewicza. Kontrowersje budziły także decyzje dotyczące współpracy TVP z  Telewizją Polsat Zygmunta Solorza, jak i  sama reforma telewizji. “Jak ustaliła »Gazeta Polska«, autor reformy Stanisław Tomasz Bortkiewicz (z  wykształcenia lekarz, były prezes »Ursusa«, menadżer) postawił na  swoich dawnych współpracowników,  m.in. na  Romana Pedrycza, byłego pracownika »Ursusa«, który obecnie jest szefem Ośrodka TVP Technologie i  który to  Ośrodek znajdzie się w  nowej strukturze. W  jej skład wejdą także Biuro Zakupów i  Zamówień Publicznych (kieruje nim Bartłomiej Wnęk, także z rekomendacji Tomasza Bortkiewicza) oraz Biuro Reklamy i  Promocji” –  pisała w „Gazecie Polskiej” w  czerwcu br. Dorota Kania”.

— GPC O ZWIĄZKACH KURSKIEGO Z GAZETĄ PIŃSKIEGO, KOJARZONEGO Z GIERTYCHEM: “Wielkim orędownikiem byłego już prezesa TVP była „Gazeta Finansowa”. Wydawcą „Gazety Finansowej” jest spółka Federal Media Company FMC Sp. z o.o., której prezesem jest Piotr Paweł Bachurski. Redaktorem naczelnym pisma jest z  kolei Jan Piński, bliski przyjaciel Romana Giertycha, który kierował wcześniej redakcją „Nowego Ekranu”, a po rozbiciu redakcji „Uważam Rze” został szefem tego tygodnika”.

— JAK RMN ODWOŁYWANIE ODWOŁYWAŁA – O DYMISJI KURSKIEGO w GW Agnieszka Kublik.

— NIE RADA, NIE MEDIÓW, NIE NARODOWYCH – Kublik w komentarzu GW: “W III RP jeszcze nigdy żadna instytucja tak szybko nie skompromitowała się tak totalnie. To samobójstwo na starcie. Kto jeszcze potraktuje tę Radę poważnie? To nie jest Rada Mediów Narodowych. To jest NNN: NieRada, NieMediów, NieNarodowych. Bo sobie nie poradziła z odwołaniem prezesa Kurskiego. Bo nie o media tu chodzi, ale o tubę propagandową, i nie o narodowe, lecz o stricte partyjne”.

— KURSKI ODWOŁANY Z TVP, ALE ZOSTAJE – pisze w RZ Andrzej Gajcy: “Do wyboru następcy Kurskiego, który miał być tylko formalnością, nie doszło. W przerwie obrad RMN Czabańskiego i Lichocką wezwał do siebie prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Rozmowa była krótka. Prezes nakazał zostawić Kurskiego jako p.o. prezesa do 15 października, czyli do czasu rozstrzygnięcia nowego konkursu – mówi “Rzeczpospolitej” prominentny polityk PiS. Nieoficjalnie politycy partii rządzącej mówią, że całe zamieszanie wokół Kurskiego wzięło się z wielkiej niechęci, wręcz wrogości, jaka panuje między prezesem TVP a szefem Rady Mediów Narodowych. – Czabański chce się pozbyć Kurskiego, jednak prezes Kaczyński postanowił inaczej – mówi nam jeden z czołowych polityków PiS”.

— INNE ŹRÓDŁO MÓWI, ŻE KACZYŃSKI WIEDZIAŁ O ODWOŁANIU KURSKIEGO – pisze dalej Gajcy: “Ale jak ustaliliśmy w innym źródle, prezes Kaczyński wiedział o tym, że Rada odwoła Kurskiego. Decyzja taka miała zapaść w poniedziałek podczas spotkania kierownictwa PiS. W gorącej dyskusji nad kandydatem na nowego prezesa TVP pojawiły się dwa nazwiska: Anity Gargas i Małgorzaty Raczyńskiej. Ustalono, że p.o. prezesa zostanie Raczyńska”.

— PREZYDENT NIE DOTRZYMAŁ OBIETNICY DANEJ FRANKOWICZOM – Agnieszka Burzyńska w Fakcie.

— PREZYDENT ŁASKAWY DLA BANKÓW – dewastujący Dudę tytuł na jedynce Dziennika Gazety Prawnej.

— FRANKOWICZE ODETCHNĄ MNIEJ – jedynka Wyborczej.

— KAPITULACJA PREZYDENTA – Maciej Samcik w GW: “Domyślałem się, że prezydent od początku prowadził z frankowiczami cyniczną grę, obiecując im gruszki na wierzbie. Ale dziś oczekiwałem od niego pomysłu, który przynajmniej ograniczy ryzyko kredytobiorców. Mogłoby ono doprowadzić do katastrofy kilkadziesiąt tysięcy rodzin w sytuacji, gdyby frank miał być znów po 5 zł albo po 7 zł. Nawet jeśli to nigdy się nie zdarzy, kredytobiorców należy w jakiś sposób przed takim scenariuszem „zaimpregnować”. Prezydent się z tego zadania nie wywiązał”.

— FRANKOWY ROZSĄDEK – pisze RZ na jedynce: “Prezydencka ustawa frankowa, wbrew obawom, nie zniszczy sektora bankowego. Potwierdziły się informacje “Rzeczpospolitej”: przedstawiony we wtorek projekt okazał się dużo łagodniejszy niż zapowiedzi sprzed miesięcy. Przewiduje zwrócenie zadłużonym w walucie kredytobiorcom opłaty pobranej w ramach spreadów walutowych. Operacja ta ma kosztować banki 3,6-4 mld zł”.

— OSTATECZNY KSZTAŁT USTAWY BYŁ KONSULTOWANY Z RZĄDEM – pisze dalej RZ: “Z informacji “Rzeczpospolitej” wynika, że na ostateczny kształt ustawy kluczowy wpływ miała opinia NBP. Według naszych ustaleń Kancelaria Prezydenta konsultowała swoje propozycje z rządem, m.in. z ministrem finansów Pawłem Szałamachą i wicepremierem Mateuszem Morawieckim.

— LEPIEJ POCHWALIĆ NIEKONSEKWENCJĘ GŁOWY PAŃSTWA – pisze w komentarzu RZ Michał Szułdrzyński: “Po tym gdy Kancelaria Prezydenta ogłosiła, że przewalutowanie jest teraz niemożliwe i trzeba do niego wrócić za rok, na pocieszenie zaś proponuje frankowiczom zwrot spreadów, można by oczywiście szydzić z Andrzeja Dudy, który w dzień zaprzysiężenia o zarzutach, że spełnienie jego obietnic zrujnowałoby budżet, mówił: “To bzdury”. Lepiej jednak pochwalić niekonsekwencję głowy państwa. Obietnica Dudy była złożona na wyrost. Dobrze, że prezydent zrozumiał swój błąd i postanowił wyciągnąć z tego wnioski. Wtorkowe wzrosty na giełdzie są sygnałem, że potrafili to docenić inwestorzy”.

— MORAWIECKI BEZ SZANS – piszą w GW Leszek Kostrzewski i Piotr Mączyński: “Pewnych problemów – choćby nierówności – nie da się załatwić bez podwyżki podatków. To dla partii, która chce wygrać wybory, samobójstwo. Morawiecki też zostanie poświęcony, jeśli Jarosław Kaczyński uzna, że jego pomysły zmniejszają szansę PiS w walce o kolejną kadencję”.

— GW O PODOBIEŃSTWIE PLANU MORAWIECKIEGO DO ANALIZ BONIEGO: “Podobny los za rządów PO-PSL spotkał większość analiz Michała Boniego, czyli dokument „Polska 2030” – bo Tusk uważał, że to się nie opłaca partii. Co ciekawe, Boni zanalizował sytuację Polski podobnie jak Morawiecki”.

— PLAN MORAWIECKIEGO BEZ SZANS JAK PLAN HAUSNERA – dalej w GW: “Później „plany” topiła bieżąca polityka”.

— O NIEPOWODZENIACH MORAWIECKIEGO WS FABRYKI MERCEDESA W INNEJ CZĘŚCI GW – pisze Andrzej Kublik: “Wloką się negocjacje w sprawie nowego zakładu produkującego silniki Mercedesa w Polsce. A na Węgrzech niemiecki koncern zbuduje już drugą fabrykę aut. Jeszcze niedawno wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki zapowiadał, że prawie przesądzona jest budowa fabryki silników do aut Mercedesa w Jaworze na Dolnym Śląsku”.

— RZĄD PIS PUSZYŁ SIĘ Z POROZUMIENIA Z MERCEDESEM – dalej Andrzej Kublik w GW: “-Być może za wcześnie ogłosiliśmy sukces i inwestor korzysta z tego, by wytargować jak najwięcej – uważa Wojciech Drzewiecki, ekspert motoryzacyjny z firmy Samar. A rząd PiS puszył się, ogłaszając wstępne porozumienie z Mercedesem”.

— PODZIWIANY PRZEZ PIS ORBAN MA DWIE FABRYKI MERCEDESA – dalej Kublik: “Inaczej interesy z Daimlerem robi podziwiany przez PiS rząd premiera Węgier Viktora Orbána. W ostatni piątek niemiecki koncern ogłosił, że do końca dekady kosztem 1 mld euro zbuduje na Węgrzech drugą fabrykę swoich samochodów osobowych”.

— CHIŃCZYCY CHCĄ WYLĄDOWAĆ W LOT – tytuł na jedynce RZ: “Flagowy chiński przewoźnik Air China jest zainteresowany przejęciem 49 proc. udziałów w PLL LOT. Delegacja chińskich linii lotniczych przyjedzie do Warszawy w ciągu kilku dni – wynika z naszych informacji. Rozmowy mają toczyć się w samym LOT i w Ministerstwie Skarbu Państwa – powiedział “Rzeczpospolitej” proszący o anonimowość członek rady nadzorczej PLL LOT”.

— STANOWISKA BĘDĄ OPUSZCZAĆ W PODSKOKACH – mówi Lech Wałęsa w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “ – Jak wyjdą dwa miliony, to będziemy stawiać ultimatum, że albo referendum albo opuszczają stanowiska.
– Jak mają opuszczać stanowiska z takim poparciem?
– Bądź pan poważny, w podskokach, proszę pana. W podskokach.
– Czym dla pana jest KOD?
– Krajową Komisją Porozumiewawczą – tak chciałbym, żeby to wyglądało.
– Z kim mieliby się porozumiewać?
– Z tymi, którzy są przeciwko obecnej władzy.
– PO również?
– Komisja Porozumiewawcza powinna wpłynąć na to, żeby wszystkie siły się zjednoczyły.
– Nie wydaje się panu, że coraz mniej osób jest zainteresowana KOD-em?
– Na razie nie ma ciekawych propozycji, ale dołączy paru ludzi, jak ja i propozycje będą ciekawsze”.

— WOJCIECH MUCHA W GPC O KARDYNALE MACHARSKIM: “Mijaliśmy go wielokrotnie, jak wąskimi uliczkami Starego Miasta, z rękoma splecionymi z tyłu i pochyloną posturą, krążył. Krążył między Pałacem Arcybiskupim na Franciszkańskiej, dalej plantami, Wiślną, obok redakcji „Tygodnika Powszechnego”, na  Rynek Główny. Wkoło placu, do  Bazyliki Mariackiej. Pozdrawiany przez krakowian, serdecznie im błogosławił. Czasem zatrzymał się, by  wysłuchać trosk wiernych. I  tak przez dekady. Przez długie lata słowa: „z  naszym papieżem Janem Pawłem, biskupem Franciszkiem oraz całym duchowieństwem”, padały codziennie setki razy w  krakowskich świątyniach. Tak długo i  często, że  do  dziś słyszę je  z  tyłu głowy podczas nabożeństw. Bo  oni obaj –  w. Jan Paweł II i abp Franciszek Macharski byli dla nas nierozłączni, jak dwie wieże kościoła Mariackiego. Co  teraz? Macharski odszedł kilkadziesiąt godzin po  tym, jak odwiedził go Ojciec Święty Franciszek. Skromny duchowny był i  pozostanie dobrym duchem Kościoła w  Krakowie, ale i  w  Polsce. Wawelski Gród nie będzie taki sam. Nie wiem, czy słabszy, na pewno inny. I  choć nie mam wątpliwości, że  Obaj serdecznie nam błogosławią, to  dziś Rynek Główny jest wyjątkowo pusty i  smutny”.

— KRAKOWIANIE GO UWIELBIALI – GW o śmierci kardynała Franciszka Macharskiego.

— NIERENTOWNE KOPALNIE BĘDĄ LIKWIDOWANE – jedynka Dziennika Zachodniego.

— PRZYDROŻNY HANDEL POWOLI ZNIKA – Głos Szczeciński na jedynce o znikaniu handlu grzybami itp.

— URODZINY: Antoni Macierewicz, Jan Dziedziczak, Grzegorz Rydlewski.

300polityka.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS