Trybunał Konstytucyjny, 06.07.2016

 

Ekspresowe prace nad ustawą o TK. Szydło: Jesteśmy bardzo konsekwentni, dotrzymujemy słowa. Ja dotrzymuję słowa

kospa, 06.07.2016

Beata Szydło: Jesteśmy bardzo konsekwentni, dotrzymujemy słowa. Ja dotrzymuję słowa

Beata Szydło: Jesteśmy bardzo konsekwentni, dotrzymujemy słowa. Ja dotrzymuję słowa (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Posłowie pracowali nad projektami po to, żeby wreszcie wypracować taki projekt ustawy, który wypełni m.in. te zalecenia, te uwagi, które skierowała do nas również Komisja Wenecka – przekonuje Beata Szydło. A poseł PiS Marek Ast pytany o sens poprawki zgłoszonej przez PiS, za którą sam głosował, odpowiada: – Trudno jest mi w tej chwili powiedzieć.

Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zajmowała się do godz. 3.30 w nocy. W większości złożona z polityków PiS zarekomendowała przyjęcie projektu przygotowanego przez partię rządzącą. – Po co wam ten cyrk? – pytał Grzegorz Furgo (Nowoczesna). A Robert Kropiwnicki (PO) zwracał uwagę, że prace komisji „to nie wyścig w obieraniu ziemniaków”.

Szydło: Wszystkim nam zależy, by rozwiązać problem Trybunału

Podczas konferencji prasowej tuż przed posiedzeniem rządu Beata Szydło była pytana przez dziennikarzy, czy tak powinny wyglądać prace nad tak ważną ustawą. – Wszystkim nam zależy – i miałam też do tej pory takie przekonanie, że również i opozycji – na tym, żeby rozwiązać problem TK – odpowiedziała.

I dodała: – Pojawiły się projekty ustaw, które zostały skierowane do komisji i pracowali nad nimi posłowie po to, żeby wreszcie wypracować taki projekt ustawy, który wypełni m.in. te zalecenia, te uwagi, które skierowała do nas również Komisja Wenecka. My jesteśmy tutaj bardzo konsekwentni, dotrzymujemy słowa, ja dotrzymuję słowa również dotyczącego tego, o czym mówiliśmy w dialogu z Komisją Europejską, że szukamy konstruktywnych rozwiązań. W związku z tym zależy nam na tym, żeby ta ustawa wreszcie została przyjęta.

Zdaniem premier „wszystko wskazywało na to, że prace idą w dobrym kierunku i że można się porozumieć”. – Nie chcę oceniać pracy Sejmu, bo to nie jest moją rolą, natomiast z tego, co mi wiadomo, jeden z projektów został wycofany, w związku z tym ze względów formalnych trzeba było tę pracę przeprowadzić jeszcze raz – oceniła. – Jeszcze raz podkreślę – wszystkim nam, również opozycji, powinno zależeć, żeby konflikt wokół TK się zakończył, w związku z tym jest konieczne przyjęcie tej ustawy.

Wcześniej nocne prace skrytykował rzecznik prezydenta Marek Magierowski, który stwierdził, że „można te prace prowadzić nieco w innym trybie, w nieco innym terminie, za dnia”. – Nie ma aż takiej potrzeby, żeby procedować nad ustawą o 3.30 w nocy – ocenił.

O co chodzi w poprawce Pawłowicz? Ast: Trudno mi w tej chwili powiedzieć

Tempo prac pokazuje choćby wypowiedź członka komisji sprawiedliwości i praw człowieka Marka Asta. Wśród szeregu przyjętych przez posłów poprawek jest również zaproponowana przez Krystynę Pawłowicz (PiS). Zakłada ona odroczenie spraw, które czekają już na swoje rozpatrzenie przez TK, a złożonych na wniosek posłów, na pół roku od wejścia w życie ustawy. Wśród takich spraw znajduje się choćby tzw. ustawa inwigilacyjna.

Za poprawką głosował m.in. właśnie Ast. Reporterka TVN24 zapytała posła PiS, o co chodzi w tej poprawce. – Trudno jest mi w tej chwili powiedzieć. Myślę, że bardziej trzeba by z panią profesor porozmawiać – odpowiedział.

- Ale głosował pan za tą poprawką i nie wie pan, za czym pan głosował? – dopytywała dziennikarka.

- Ale oczywiście, że tak. Głosowałem za poprawkami, które zgłaszaliśmy jako klub. Natomiast w tej chwili rzeczywiście jesteśmy parę godzin po zamknięciu prac komisji, więc trudno mi się do wszystkich poprawek ustosunkować – stwierdził Ast.

Na uwagę, że może gdyby nie narzucono takiego tempa prac, łatwiej byłoby się zapoznać z założeniami projektu, Ast odparł: – Znałem wszystkie poprawki, z pełnym przekonaniem nad nimi głosowałem i zaręczam, że projekt, który wypracowaliśmy, jest projektem kompromisowym, projektem, który po prostu z jednej strony jest krokiem do tyłu, a z drugiej strony – rozwiąże problem Trybunału.

Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) nie wyklucza, że jeszcze dziś odbędzie się drugie czytanie projektu.

pytają

wyborcza.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS