RepublikaTV

 

Wildstein zdradza finansowe tajemnice Telewizji Republika. Mówi o planach na przyszłość. „Kabaret”

MIEŚ, 24.05.2014
Bronisław Wildstein, redaktor naczelny Telewizji RepublikaBronisław Wildstein, redaktor naczelny Telewizji Republika (Fot. Bartosz Bobkowski / AG)
- Nie jesteśmy TVN 24 a rebours i nie chciałbym, byśmy nim byli – deklaruje Bronisław Wildstein, redaktor naczelny Telewizji Republika, w rozmowie z Robertem Mazurkiem w tygodniku „Plus Minus” dołączanym do „Rzeczpospolitej”. Dziennikarz i publicysta w wywiadzie uchylił też rąbka tajemnicy dotyczącej ekonomicznych aspektów działalności tej prawicowej telewizji informacyjnej i jej planów rozwoju.
Skąd grupa prawicowych dziennikarzy miała pieniądze na rozkręcenie tak poważnego interesu, jaką jest telewizja informacyjna? Odpowiedź na to pytanie może nieco zaskakiwać. – Wiem, że brzmi to niewiarygodnie, ale nie mieliśmy ich. Grupa udziałowców zrzuciła się i założyła spółkę. Pojawili się też drobni inwestorzy i żyliśmy z dnia na dzień – przekonuje Wildstein.Barełkowskiego oddzielają grubą kreską

Niezbyt rozmowny zrobił się, gdy Mazurek zaczął go dopytywać o odejście dotychczasowego prezesa Telewizji Republika Piotra Barełkowskiego, kojarzonego z Polsatem i jego właścicielem Zygmuntem Solorzem-Żakiem. – Odkreślmy to grubą linią – apelował Wildstein. – Oczywiście on był spiritus movens, bo to on przekonał nas, że można zrobić telewizję bez pieniędzy. To, co mieliśmy, wystarczyło na podstawowy sprzęt i wynajęcie lokalu w Pyrach – dopowiadał dociskany.

Sprzedają akcje

Opowiedział także o sprzedaży akcji jego telewizji. – Oferujemy 200 tys. akcji, czyli chcemy zebrać ok. 1,3 mln zł. I to będą pieniądze na bieżące potrzeby – wyjaśnia Wildstein. – Zaczniemy na siebie zarabiać w przyszłym roku. I to jest po prostu niebywały sukces – oświadczył. Pytany o obecne problemy z wypłatą m.in. wynagrodzeń swoim dziennikarzom, zaprzeczył. – Ile może być opóźnienia? Dzień, dwa? Wiem, bo właśnie siedzę i podpisuję wypłaty – przekonywał.

Plany na przyszłość

Pytany o plany rozwoju i ambicje na przyszłość, Wildstein odparł: – Chciałbym wydłużyć nasz program, nasycić go informacyjnie, zrobić dobry kabaret, bo to niemożliwe, żeby w 40-milionowym kraju nie było dowcipnych nonkonformistów. Po chwili jednak dodawał: – Mogę w nieskończoność mówić o tym, co chciałbym zrobić, a na co nie mamy jeszcze pieniędzy – konstatował.

Specyficzne relacje z Kijowa

Mazurek pytał też o jedną z największych „gwiazd” stacji, reportera Bartłomieja Maślankiewicza, którego relacje m.in. z Marszu Niepodległości czy Kijowa – stały się hitami internetu. – Wasz korespondent zdobył specyficzną sławę w internecie – mówił dziennikarz „Rzeczpospolitej”. – W ogóle mnie to nie rusza (…) W Polsce było to traktowane jako coś bardzo zabawnego, gdy poza Polską uznano to za wyczyn dziennikarski – ocenia Wildstein.

Rzeczoną relację Bartłomieja Maślankiewicza z Kijowa możecie obejrzeć poniżej:

Zobacz także

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS